Mimo niesprzyjającej pogody udało nam się zagrać koncert w Łagiewnikach. Kilka lat minęło, odkąd zespół ostatni raz koncertował w łódzkich Łagiewnikach (pomijając zeszłoroczne luźne granie podczas festynu parafialnego). A że sporo się od tego czasu zmieniło (nowy skład zespołu, powstało parę piosenek, nowych aranżacji) to postanowiliśmy zagrać u siebie. Planowaliśmy wystąpić pod gołym niebem na terenie ołtarza polowego (między seminarium a kościołem), ale ze względu na pogodę, która była tego dnia trudna do przewidzenia, zdecydowaliśmy się przenieść do seminaryjnej auli. I choć może deszcz odstraszył część słuchaczy, to jednak sala zapełniła się. Atmosfera była kameralna i rodzinna, także ze względu na obecność braci kleryków i juniorystów 🙂 Uczestnicy koncertu nie dali się długo prosić do uwielbienia Pana Boga śpiewem i tańcem. Radosny klimat mieszał się z refleksyjnym, gdy br. Wiktor opowiadał poruszające świadectwo znajomego, którego poznał podczas podróży autostopowej.

Kolejny koncert 25 czerwca w Suwałkach – my tymczasem siadamy do książek, sesja za pasem.