Wiatr przywiał naszą załogę nad polskie morze do urokliwego miasta Gdyni. W planach mieliśmy pierwszy w tym roku koncert plenerowy, oraz posługę na mszach świętych we franciszkańskiej parafii św. Antoniego na wzgórzu św. Maksymiliana (mogłoby się wydawać, że skoro wzgórze nosi imię założyciela Niepokalanowa to i z kościołem tak będzie, a tu nie). Przybiliśmy do domu naszych braci, gdzie ciepłe przywitanie zgotował nam o. Piotr Matuszak, który do poprzedniego roku był rektorem naszego seminarium. Niedługo potem wyruszyliśmy z instrumentami do gdyńskiej muszli koncertowej, gdzie już czekali panowie od nagłośnienia. Okazało się, że akustyka w tym nietypowym miejscu jest bardzo dobra. Warto zanotować, że nasz perkusista, br. Maksymilian grał pierwszy raz za niedawno pozyskaną osłoną z pleksy. Wszyscy stwierdziliśmy, że gra się z nią dużo lepiej. Rozpoczęliśmy niemal punktualnie. Pogoda nie była najlepsza – odczuwaliśmy trochę chłodu i wiatru, ale nie tyle by nie zagrać. Pomiędzy piosenkami bracia głosili Kerygmat – czyli główne punkty naszej wiary. Koncert trwał około półtorej godziny.
Niedzielna posługa upłynęła pod znakiem Bożego Miłosierdzia. W Godzinie Miłosierdzia wzięliśmy udział w nabożeństwie z Koronką, a na mszy o godz. 16:00 byliśmy świadkami wręczenia krzyża misyjnego przez o. prowincjała Jana Maciejowskiego bratu Markowi Niemkiewiczowi wyjeżdżającemu na misje do Ekwadoru.
W czasie naszego pobytu w Gdyni towarzyszył nam i pomagał w rozprowadzaniu płyt brat Adrian, który zresztą pochodzi z pobliskiej Rumii.
Pokój i dobro!