W niedzielę, 19 marca, gościliśmy w warszawskiej parafii Wniebowstąpienia Pańskiego. Tym razem nie jechaliśmy na zaproszenie, ale z własnej inicjatywy.

Jakiś czas wcześniej, br. Wiktor skontaktował się z proboszczem pytając czy nie zechciałby przyjąć naszego zespołu z posługą na msze święte (ustaliliśmy, że w wielkim poście nie będziemy koncertować). Takie wyjazdy to dobra okazja by poznać nowych ludzi: księży, świeckich, słowem „obyć się” trochę przed przyjęciem poważniejszych obowiązków duszpasterskich w przyszłości. Warto zaznaczyć, że wybrał się z nami ojciec wicerektor Mariusz, który głosił kazania. Skład zespołu był nieco okrojony, gdyż nie mogli pojechać z nami bracia Maksymilian i Wiktor. Towarzyszyli nam jednak inni: Grzegorz oraz Bartłomiej, którzy rozprowadzali płyty.

Przez cały pobyt dzielnie pomagała nam siostra Rozalia ze zgromadzenia Córek św. Franciszka Serafickiego, która pracuje tam jako zakrystianka. Jest tam jeszcze 7 innych sióstr, które zajmują się m.in. katechezą. Jeśli chodzi o księży, to posługuje ich tam również 8, parafia jest bowiem bardzo duża i wiele się w niej też dzieje. Sam kościół już na pierwszy rzut oka robi wrażenie. Jest wielki, wydaje się, że jednorazowo może pomieścić kilka tysięcy ludzi (mimo to nasze nowe głośniki pod opieką br. Grzegorza poradziły sobie w tych warunkach). Pracy w niedzielę mieliśmy sporo: 7 mszy świętych, a po każdej graliśmy jedną lub dwie piosenki z własnego repertuaru, ale o spokojnym charakterze. Posługa i granie dało nam sporo radości, choć był to męczący dzień. Wiele życzliwości i dobra doświadczyliśmy od ludzi. Dziękujemy wszystkim i pozdrawiamy!